Tortille z kalafiora

Dzisiaj będzie przepis z kalafiora 😬. Kochamy kalafior 🥰 prawie tak samo mocno jak ser. 🤫 Można zrobić z niego wszystko zaczynajac od „ryżu” po spód do pizzy i wszystko smakuje wspaniałe.😍

Biorąc pod uwagę, że dzisiaj niedziela, trzeba pomyśleć o lunchu na jutro. Jedyne co znalazłam w lodówce to resztki grillowanego kurczaka z soboty i kalafior, który udało mi się złapać wczoraj w sklepie.

Po szybkim namyśle przyszły mi do głowy kalafiorowe tortille. Przygotowanie zajmuje chwilę ale warto.

Tortillę super komponują się z grillowaną piersią z kurczaka, pomidorkami koktajlowymi i bazyliowym pesto.🤤🤤
Mimo, że wizja wstania jutro z łóżka o 6:00 i gapienia się w komputer przez 8h nie jest kolorowa to ten lunch z pewnością to wynagrodzi.


Do przepisów będę używać mąki cassava .Cassava jest to mąka z manioku, czyli z tego samego korzenia co tapioka. Proces przygotowania tapioki i cassavy różni się, co powoduje różnice w smaku. Sama kupuję cassave na internecie, nie widziałam w sklepach stacjonarnych ale to pewnie kwestia czasu. 😉 Czasami przychodzi do mnie nie całkiem zmielona, dlatego zawsze przed przerzuceniem jej do słoika muszę ją zmielić 😬.

 

Gotowe🥰

Tortille z kalafiora

Ilość porcji 10 tortillas

Składniki

  • 1 kalifior
  • 1 szklanka mąki „cassava”
  • 1 jajklo
  • sól do smaku

Krok po kroku

  1. Kalafior mielimy w blenderze.

  2. Całość przekładamy na ściereczkę i wyciskamy ile możemy. Im mniej wody tym lepiej.

  3. Po wyciśnięciu wrzucamy do miski i mieszamy razem z mąką z manioku, jajkiem i solą. 

  4. Dzielimy ciasto na 10 małych kuleczek i rozwałkowujemy każdą z nich.

  5. Jeśli ciasto za bardzo się klei polecam posypać każda stronę odrobiną tapioki i dopiero rozwałkować.

  6. Na średnio rozgrzaną patelnię dodajemy oliwę z oliwek.

  7. Smażymy każdą tortillę z obu storn przez 2 minuty. 

Tarta z awokado na słodkim spodzie

Czemu czas tak szybko leci? 🙄

Ostatnio cieżko mi się zorganizować…W pracy jakimś cudem udaje mi się wszystko ogarnąć i wyrabiać w terminach, jednak jak tylko wejdę do domu, mrugnę dwa razy i już z 17:00 robi się 21:00, a „to do list” na poniedziałek zmienia się na wtorek. 😥

Na szczęście jest już wiosna, co oznacza dłuższe dni i więcej energii, dlatego nie ma co marudzić tylko zabrać się do roboty, bo jak widać czas na nas nie poczeka. Dlatego zaczynamy od czegoś przyjemnego i smacznego. Dzisiaj będzie szybki przepis na coś słodkiego, który miał być opublikowany już chyba ponad miesiąc temu 🤭.

Limonkowa tarta zajmuje maksymalnie 20 minut i satysfakcjonuje wszystkie kupki smakowe, a właśnie o to nam chodzi! 
U nas przetrwała (ledwo) dwa dni, a jest nas tylko dwoje.😬

ENJOY!


 

Tarta z awokado na słodkim spodzie

Ilość porcji 8 kawałków

Składniki

Spód tarty:

  • 2 szklanki łuskanych orzechów włoskich
  • 1 i 1/2 szklanki daktyli (jeśli są suszone warto je namoczyć przez przynajmniej godzinę przed)
  • Szczypta soli
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (ciężko niestety go u nas znaleść, ja jeszcze mam resztki z naszej wyprawy do USA, można zastąpić ziarenkami z laski wanilii lub pominąć)
  • 1 łyżeczka oleju kokosowego

Wypełnienie tarty:

  • 2-3 mniejsze awokado (około 2 szklanek zmiksowanego awokado)
  • 1/2 szklanki soku z limonek
  • 2 limonki (skórka)
  • 1/4 szklanki miodu

Krok po kroku

  1. Za pomocą blendera miksujemy wszystkie składniki na spód tarty.

  2. Formę smarujemy olejem kokosowym (ja użyłam takiej o średnicy 22cm).

  3. Wyjmujemy wszystko z blendera i rozprowadzamy ugniatąc zmiksowane orzechy i migdały.

  4. Całość wsadzamy do lodówki i zabieramy się za przygotowanie środka.

  5. Blendujemy awokado na gładką masę starając się nie pozostawić grudek.

  6. Wlewamy miód i sok z limonek, miksujemy.

  7. Na końcu dodajemy skórkę z limonek i mieszamy łyżką.

  8. Tutaj warto spróbować jak smakuje cała masa i w zależności od tego jak bardzo chcemy, żeby nasza tarta była słodka, dodać miód.

  9. Tartę wstawiamy na około 20 minut do lodówki i gotowe.

  10. Do uzyskania trwalszej konsystencji możemy wsadzić tartę do zamrażarki lub dodać trochę agaru rozpuszczonego w wodzie.

Kokosowy pudding z tapioki

Jest to jeden z moich ulubionych deserów/przekąsek w pracy. Mega szybki, można jeść przy biurku nie odrywając się od wciągającej i interesującej korpo roboty 😳😋.

Mój mąż ma tendencje do zjadania 3 na raz, co mówi samo za siebie, że nie da się jej oprzeć!

Tapioka której używam:

Spotkałam się z tym, że niektórzy ją nasączają, jednak ja lubię proste i niemęczące rzeczy dlatego moja ląduje prosto w garnku, bez namaczania, bez płukania. Raz pokusiłam się o namaczanie tapioki i powiem szczerze nie zauważyłam żadnej różnicy prócz jednej dodatkowej miski do umycia😱😁. Sami możecie spróbować i ocenić.

Przejdźmy do przepisu.

Kokosowy pudding z tapioki

Ilość porcji 6

Składniki

  • 3 szklanki mleka kokosowego - z kartoniku, nie z puszki
  • 1/2 szklanki tapioki w perełkach
  • 2 łyżki miodu lub 1 1/2 łyżki cukru kokosowego (cukier kokosowy daje karmelowy posmak)

Krok po kroku

  1. W małym garnku podgrzewamy mleko

  2. Rozpuszczamy nasz miód lub cukier kokosowy

  3. Dorzucamy tapiokę i mieszamy aż do zgęstnienia, trwa to około 20 minut (tapioka zrobi się odczuwalnie gęstsza, pamiętajmy, że kiedy się ostudzi zgęstnieje bardziej)

  4. Rozlewamy do słoiczków i gotowe!

  5. Możemy dodać świeże lub zmiksowane owoce na wierzch do smaku.

 

Focaccia Full Wypas

Po długiej przerwie i małym poślizgu w diecie znowu udało się wrócić do gotowania i ćwiczeń,  miejmy nadzieję, że już nic nas z tego nie wybije na tak długo 😳.

Dużo testujemy i poprawiamy.

Dzisiaj pora na przepis na focaccie, która zrobiła furorę na ostatnim babskim wieczorze, u koleżanek które kochają czipski i cukieraski😋.

 

Focaccia Full Wypas

Ilość porcji 2

Składniki

  • 4 jajka
  • 4 łyżki stołowe jogurtu bez laktozy
  • 30 gram mąki kokosowej
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/8 łyżeczki soli
  • 112 gram parmezanu startego
  • 10 pomidorków koktailowych
  • zielone lub czarne oliwki
  • 59 gram mozzarelli
  • 1/2 łyżki oliwy z oliwek
  • świeży tymianek

Krok po kroku

  1. Rozgrzewamy piekarnik do 375

  2. Ubijamy jajka z jogurtem tak aby były dokładnie wymieszane

  3. Dodajemy wszystkie suche składniki i mieszamy aż do uzyskania jednolitej konsystencji

  4. Wszystko wykładamy na papier do pieczenia i za pomocą łyżki spłaszczamy nasze ciasto tak aby grubość była około 1,5-2cm

  5. Układamy mozarellę, oliwki i pomidorki, posypujemy tymiankiem 

  6. Pieczemy około 20 minut, aż brzegi zaczną się rumienić 

  7. Usuwamy papier spod focacci i zostawiamy do wystygnięcia ( ja nie wytrzymuję i zjadam na gorąco!)

SMACZNEGO!

Nieziemskie gnocchi ze słodkich ziemniaków

Nareszcie! Po latach testowania, miesiącach rozkmininania mamy pierwszy konkretny przepis…i to na co?! Na pyszne, rozpływające się w ustach gnocchi. Na sama myśl o nich leci mi ślinka.

Przepis jest niesamowicie prosty i szybki – co jest dla nas priorytetem. Lubię spędzać czas w kuchni ale dzień ma tylko 24h I biorąc pod uwagę wszystkie obowiązki nie zostaje nam dużo czasu.

IMG_1609
Kilka lat temu jak zaczynaliśmy Paleo wszystko było nieziemsko cieżko znaleść, tak naprawdę ograniczaliśmy się tylko do jedzenia warzyw, mięsa i owoców. Z tego względu jesteśmy zawsze bardzo podjarani kiedy możemy upichcić coś co przypomina według mojej mamy “prawdziwe jedzenie”.

Możemy je podawać z jarmużem w mleku kokosowym albo szpinakiem i suszony i pomidorami, w obu wersjach smakują fantastycznie.

IMG_1600
Jedynie co musimy zdobyć to cassava, teraz łatwo dostępna albo na internetach albo w sklepach z międzynarodowa kuchnią.

Warto rownież zainwestować w magiczne miarki – cups, kto ma teraz czas na odważnie 😉

IMG_1610

 

Gnocchi ze słodkich ziemniaków

Ilość porcji 4

Składniki

  • 1 średni słodki ziemniak
  • 3/4 cup mąki cassava
  • 1 duże jajko
  • 1 łyżeczka soli

Krok po kroku

  1. Obieramy i gotujemy naszego ziemniaka

  2. Kiedy ostygnie wrzucamy do miski i rozgniatamy widelcem

  3. Dorzucamy resztę składników i mieszamy aż otrzymamy jednolita konsystencje

  4. Na blacie rozsypujemy trochę mąki cassava i rolujemy jak na kopytka

  5. Odcinamy małe gnocchi i wrzucamy do dużego garnka z gotującą wodą i łyżka oliwy z oliwek

  6. Nasze pyszności są gotowe po wypłynięciu na powierzchnię

  7. Później układamy na talerzyku, by je odsączyć i ma y dwie możliwości:

    Rozgrzewamy na patelni trochę oliwy z oliwek i czekamy aż zarumienią się z obu stron lub układamy je na papierze do pieczenia i wkładamy do piekarnika (tego jeszcze nie próbowaliśmy, bo z patelni smakują obłędnie!)

  8. Opcja z jarmużem

    1/3 średnią cebulę kroimy w kostkę wrzucamy do garnka z rozgrzaną oliwą z oliwek

    Dodajemy całą paczkę jarmużu i czekamy aż zmniejszy się jego objętość

    Na koniec wlewamy całą puszkę mleka kokosowego i gotujemy aż jarmuż zmięknie około 10 minut

  9. Opcja ze szpinakiem i suszonymi pomidorami

    Kroimy suszone pomidory i wrzucamy na patelnie na około 2 minut

    Po tym czasie wrzucamy paczkę szpinaku

  10. I gotowe!

Trochę wstępu

Nie byłabym sobą gdybym nie zamieściła trochę podstaw.  Jestem pewna, że większość z was zna doskonale założenia i zalety tej diety, więc będzie to post celem przypomnienia.

Czym dla nas jest PALEO?

Jest to dieta, która składa się przede wszystkim z warzyw, mięsa, ryb, owoców i pestek. Głównym założeniem naszej diety jest unikanie przetworzonego jedzenia, białego cukru, zboża – nie będę tutaj opowiadać o tym, że trzeba jeść jak w erze kamienia łupanego, to jest trochę ekstremalne i nie dla nas.

Zalety?

Bardzo duża gęstość odżywcza. Dieta sama w sobie zmusza nas do tego, byśmy zwracali uwagę na przyjmowane pokarmy i tym samym prowadzi do wyeliminowania tych, które mogą być przez nasz organizm nietolerowane.

Będąc Paleo nie zrezygnowaliśmy z pizzy, tostów z szynką, burgerów i frytek, to wszystko nadal pojawia się na naszym talerzu jednak w zdecydowanie zdrowszej i smaczniejszej formie. Razem z mężem wdrażaliśmy Paleo do naszego życia przez 3 lata. Początki były trudne (byliśmy on i off) szczególnie, że oboje kochaliśmy śmieciowe jedzenie i mieliśmy po 20kg nadwagi . Uczyliśmy się co nam szkodzi, czego nie lubimy, a bez czego nie możemy się dzisiaj obejść. Jak wcześniej wspominałam wprowadziliśmy do diety pewne modyfikacje – nie robimy tragedii, gdy wypijemy kieliszek wina lub zjemy same sery na kolacje – zdarza się. Skupiamy się na tym by czuć się dobrze i nadal cieszyć się jedzeniem. Nie zrezygnowaliśmy z serów, używamy śmietany czy greckiego jogurtu by podkręcić przepis. Podchodzimy do tego z dystansem i staramy się jeść zdrowo.

Co tydzień na blogu będzie pojawiał się jeden do dwóch przepisów, które sami przetestowaliśmy i dopasowaliśmy do tego co możemy dostać u nas w sklepach. Mamy nadzieję, że pomogą wam w dopasowaniu diety do własnych potrzeb i podsuną trochę pomysłów na to co można dzisiaj zjeść, zdrowo, łatwo i nadal smacznie!

Na przykład na wieczór do oglądania filmu zamiast popcornu czy chipsów – deska wędlin i sera (tak kochamy ser!!)

Lub guacamole z marchewką i pieczonymi ziemniaczkami (nie brzmi tak dobrze jak z nachosami ale uwierzcie mi jest równie pyszne)

 

Guacamole

Czas całkowity 10 minutes
Ilość porcji 4 porcje

Składniki

  • 4 małe dojrzałe awokado
  • 1 ząbek czosnku
  • sok z jednej limonki
  • 1 łyżka stołowa posiekanej kolendry
  • 5 pomidorków koktajlowych posiekanych
  • sól i pieprz do smaku

Krok po kroku

  1. Avocado przekrajamy na pół, za pomocą łyżki wyjmujemy środek i zgniatamy widelcem w miseczce.

  2. Siekamy czosnek i dokładnie mieszamy z awokado

  3. Dodajemy kolendrę i pomidorki koktailowe

  4. Wszystko skrapiamy sokiem z limonki, doprawiamy i gotowe

  5. Można dodać posiekaną czerowną cebulkę